nabożeństwa

Nabożenstwa odbywają się
w kaplicy w Poznaniu przy
ul. Przemysłowej 48a

Niedziela, godz. 11:00

 

 

 

Więcej info na FB :

przemyslowa48

lub mail :

przemyslowa48@gmail.com

 

 

Słowo na dziś

Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie Ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?
1 Jan. 5:4-5

Boże dzieło odnowy - Księga Nehemiasza Rozdział 2
"Dzieło odbudowy bliskie Bożemu sercu" 

Nehem. 2:1-20

Nehemiasz dowiaduje się od swojego brata Chanani o sytuacji w Jerozolimie, o murach, które są zniszczone i nie zapewniają Izraelowi bezpieczeństwa.Serce męża Bożego zostaje do głębi poruszone. Przez cztery miesiące stacza bój modlitewny.

Dochodzi do jednego z wielu spotkań Nehemiasza z królem. Musi ono mieć prywatny charakter, gdyż obecna jest żona króla, a w Persji żony królów raczej nie uczestniczyły w bankietach.

„Nigdy tak źle nie wyglądałem…”

W życiu dzieci Bożych pojawiają się chwile, w których Duch Święty uwrażliwia nas w szczególny sposób na problemy otaczającego świata i stają się one ciężarem, który przytłacza nasze serca. Słowo Boże dużo mówi o pokoju i radości, jednak w służbie dla Pana jest też dużo miejsca na smutek i duchową walkę.

Król zadaje pytanie, Nehemiasz napełnia się trwogą i …wypowiada słowa odwagi

2. Wtedy król rzekł do mnie: Czemu tak źle wyglądasz? Chyba nie jesteś chory? Nic to innego, jak tylko zgryzota! A ja bardzo się przestraszyłem

Nehemiasz napełnił się lękiem, gdyż osoby będące na służbie u króla nie miały możliwości swobodnego okazywania uczuć. Taka postawa podczaszego mogła doprowadzi władcę do frustracji i do pozbawienia go sprawowanej funkcji , a w skrajnym przypadku życia.

Nehemiasz wcześniej długi się modlił, a teraz się wystraszył! Długa i gorliwa modlitwa Nehemiasza nie zmieniła go w „nadczłowieka” i nie uchroniła przed doświadczeniem obaw.

Pomimo trwogi serca, Nehemiasz odpowiada w sposób niezwykle otwarty i odważny

3. I rzekłem do króla: Niech król żyje wiecznie! Lecz jakże nie mam źle wyglądać, skoro miasto, gdzie są groby moich ojców, jest zburzone, a jego bramy przez ogień strawione?

4. A król rzekł do mnie: Czego byś sobie życzył? Pomodliwszy się więc do Boga niebios,

5. Rzekłem do króla: Jeżeli odpowiada to królowi i jeżeli twój sługa znalazł łaskę w twoich oczach, to proszę, abyś mnie wysłał do Judei, do miasta, gdzie są groby moich ojców, abym je mógł odbudować.

Nehemiasz doświadcza obawy, jednak nie pozwala, by zapanowała nad jego życiem. Stawia on krok wiary i w tym duchu wypowiada słowa, które jak tarcza Bożego wojownika wysuwają się na przód frontu walki.

Nehemiasz woła do Pana w krótkiej modlitwie. Wcześniej staczał bój modlitewny przez cztery miesiące. W życiu modlitewnym jest miejsce na jeden i drugi rodzaj modlitwy…

Nehemiasz jest uprzejmy, jednak przedstawia prośby, które mogą kosztować go życie.

Pragnie pozostawić swoją służbę na dworze króla, opuścić kraj i wybrać się do ojczyzny, by służyć sprawie narodu obcego dla króla Persji!

To, że doświadczamy obaw nie jest klęską samą w sobie.

Każdy człowiek, który przebywa na froncie duchowej walki, doświadcza różnych chwil.

Czasem trudno jest uspokoić serce, gdy dostrzegamy oblicze zła i słyszymy słowa, świadczące o przewrotności mocy ciemności. Jednak w takich chwilach możemy dokonać kluczowych wyborów. Możemy ulec duchowi bojaźni i wycofać się, lub postawić krok wiary i zaufać Panu w Jego prowadzenie.

Nehemiasz mówi o spalonych przez ogień bramach miasta. Siedemdziesiąt jeden lat wstecz, w roku 515 p.n.e. świątynia została odbudowana, jednak do dokończenia dzieła odbudowy miasto ciągle wymagało wiele pracy.

Nehemiasz kontynuuje swoją odważną rozmowę.

Nehem. 2:7-8

7. Potem rzekłem do króla: Jeżeli odpowiada to królowi, to niech mi dadzą listy do namiestników Zarzecza, aby mi pozwolili przejść do Judei,

8. Oraz list do Asafa, strażnika lasu królewskiego, aby mi dał drzewa na obelkowanie bram cytadeli świątynnej i na mur miejski oraz na dom, do którego się wprowadzę. I król dał mi je, gdyż dobrotliwa ręka mojego Boga była nade mną.

Serce Artaksesa odpowiada pozytywnie na prośbę Nehemiasza i udziela mu on wszystkiego, o co prosi. Nehemiasz otrzymuje dla ochrony dowódców wojskowych i jeźdźców, udaje się do Judei, przekazuje namiestnikowi listy królewskie.

Nehemiasz w swoich słowach wyraża głęboką świadomość tego, że to co czyni król jest owocem działania Boga: „Dobrotliwa ręka mojego Boga była nade mną”

Nehemiasz nie polega na własnych zabiegach.

Już na samym początku wrogowie dowiadują się o dziele odbudowy bram Jerozolimy. Są zmartwieni.

Nehem. 2:10-11

10. A gdy Sanballat Choronita i Tobiasz, sługa ammonicki, dowiedzieli się o tym, bardzo się tym zmartwili, że przybył człowiek, który miał się zatroszczyć o pomyślność synów izraelskich.

11. Przybywszy do Jeruzalemu, spędziłem tam trzy dni.

Nehemiasz spędza trzy dni w Jerezolimie. Po upływie tego czasu, postanawia w nocy sprawdzić stan bram murów.

Bierze z sobą tylko kilku mężów i wyrusza na inspekcję.

Nehem. 2:13-15

13. I przyjechałem nocą przez Bramę nad Doliną w kierunku Źródła Smoczego i dotarłem do Bramy Śmietnisk, i badałem dokładnie mury Jeruzalemu, które były zburzone i jej bramy strawione przez ogień.

InspekcjaMurow

14. Potem pojechałem do Bramy Źródlanej i do Stawu Królewskiego; a ponieważ nie było tam miejsca, aby zwierzę, na którym jechałem, mogło tamtędy przejechać,

15. Poszedłem piechotą pod osłoną nocy korytem potoku, obejrzałem dokładnie mur. Potem zawróciłem, wszedłem przez Bramę nad Doliną i tak powróciłem.

16. Lecz przełożeni nie wiedzieli, dokąd się udałem i co chcę uczynić. Dotychczas bowiem nie powiedziałem o tym Żydom: ani kapłanom, ani przedniejszym, ani przełożonym, ani reszcie, która miała wykonywać pracę.

Nehemiasz nie robi wokół sprawy "szumu". Nie informuje wielu osób.

Wyrusza na inspekcję z Panem i paroma bliskimi osobami.

Wierzy Bogu, pragnie wsłuchiwać się w głos Jego Serca…

Nie chce, by inni poznali jego plan, zanim nie zostanie ukształtowany w osobistej, bliskiej relacji z Panem.

Nehemiasz podróżuje na koniu lub mule przez Bramę nad Doliną, do Bramy Śmietnisk, do Bramy Źródlanej i Stawu Królewskiego... Dalej Nehemiasz musi poruszać się pieszo…

Nehemiasz zwraca się do mieszkańców Jerozolimy

17. Natomiast obecnie rzekłem do nich: Wy oglądacie niedolę, w jakiej się znajdujemy, że oto Jeruzalem jest spustoszone a jego bramy spalone ogniem. Nuże! Odbudujmy mur Jeruzalemu, abyśmy już nie byli pohańbieni.

18. I opowiedziałem im o dobrotliwej ręce mojego Boga, która była nade mną, oraz o słowach, jakie wypowiedział do mnie król. A wtedy oni rzekli: Zabierzmy się do budowy! I przyłożyli ręce do dobrego dzieła.

Nehemiasz mówi Izrealitom o dwóch rzeczach: Potrzebie odbudowy bram oraz o "dobrotliwej dłoni Boga"!

Możemy modlić się o właściwe spojrzenie na potrzeby i problemy naszego życia.

Na problemy i związane z nimi potrzeby odpowiedzią jest spojrzenie na pełną dobroci dłoń naszego Pana i wiara w Jego ochronę oraz dalsze prowadzenie!

Niepokój wrogów zamienia się w otwarty sprzeciw

Nehem. 2:19-20

19. A gdy Sanballat Choronita i Tobiasz, sługa ammonicki, oraz Arab Geszem dowiedzieli się o tym, drwili z nas i lżyli nas, mówiąc: Cóż wy to tu wyczyniacie? Czy buntujecie się przeciwko królowi?

20. Wtedy ja im odpowiedziałem tak: Bóg niebios poszczęści nam! My zaś, jego słudzy, zabierzemy się do budowy, ale wy nie macie ani działu, ani prawa, ani pamiątki w Jeruzalemie.

Nehemiasz odpowiada w duchu Bożej pewności: „Bóg niebios poszczęści nam!”

Jeremiasz przyjechał do Jerozolimy z pytaniami, jednak jednego jest pewien Bożego błogosławieństwa. Ono stanowi ochronę. Wrogowie będą wpisani w krajobraz wydarzeń od początku do końca. Jednak Bóg obiecał błogosławić Nehemiasza i będzie to czynił…

Pragniemy się modlić o...

  • Poruszenie naszych serc
  • Właściwą reakcję na trwogę naszych serc i gotowość do podejmowania decyzji wiary w krytycznych momentach naszego życia
  • Pokorę
  • Odwagę w Duchu Świętym
  • Świadomość zależności od Pana
  • Bliską społeczność z Bogiem i przyjmowanie Jego planów działania
  • Gotowość stawienia czoła przeciwnym siłom
  • Wiarę w Boże prowadzenie i błogosławieństwo

Koinonia - Drugi Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, Poznań  |  e-mail: przemyslowa48@gmail.com  |  © 2019