Słowo na dziś

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka
Jan. 14:27

Spotkania

- Niedziela, 3 grudnia, godz. 10:30

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Wtorek, 5 grudnia, godz. 18:30
Społeczność modlitwy

 

- Niedziela, 10 grudnia, godz. 10:30 

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Niedziela, 17 grudnia, godz. 16:30
Wieczór Wigilijny

 

 

 

 

 

 

 

Sytuacja otaczającego nas świata wzbudza wiele pytań. Pojawiają się pytania dotyczące problemów politycznych i społecznych. Pytania rodzą się pośród bólu cierpiących ludzi.

Są to pytania natury ogólnej oraz najważniejsze, osobiste pytania naszych serc.

Jakiej odpowiedzi udziela Bóg?

Przeczytajmy fragment mówiący o odpowiedzi Syna Bożego, będącej ważnym drogowskazem dla naszych serc w codziennej wędrówce Bożą Drogą.

UzdrowienieNiewidomegoJan. 9:1-11 1. A przechodząc, ujrzał człowieka ślepego od urodzenia. 2. I zapytali go uczniowie jego, mówiąc: Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, ze się ślepym urodził? 3. Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże. 4. Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać. 5. Póki jestem na świecie, jestem światłością świata. 6. Po tych słowach splunął na ziemię i ze śliny uczynił błoto, i to błoto nałożył na oczy ślepego. 7. I rzekł do niego: Idź i obmyj się w sadzawce Syloe [to znaczy Posłany]. Odszedł tedy i obmył się, i wrócił z odzyskanym wzrokiem. 8. A sąsiedzi i ci, którzy go przedtem widywali jako żebraka, mówili: Czyż to nie ten, który siadywał, żebrząc?9. Jedni mówili: To jest on, a inni mówili: Nie, ale jest do niego podobny. On zaś rzekł: To ja. 10. Mówili tedy do niego: Jak więc otworzyły się oczy twoje?

11. A on odpowiadając, rzekł: Człowiek, którego zwą Jezusem, uczynił błoto i pomazał oczy moje, i rzekł mi: Idź do sadzawki Syloe i obmyj się; poszedłem więc, a obmywszy się, przejrzałem.

 

Krocząc przez miasto Jerozolimę, Pan Jezus zauważył człowieka, którego sytuacja była po ludzku bez wyjścia. Był w pełni zależny od innych i naznaczony cierpieniem od swojego urodzenia.

Chociaż słyszał, że jest inny świat, wiele rzeczy trudno było mu sobie wyobrazić. Nigdy nie widział uśmiechu na twarzy przyjaciół. Nigdy nie było mu dane oglądać zachodów słońca. Słyszał, że jest niebo, jednak nie mógł spojrzeć na gwiazdy. Posiadał odmienny, zamknięty świat.

 

Jak czytamy, Pan Jezus spojrzał na niewidomego.

Uczniowie wiedzieli, co oznacza to spojrzenie. Widzieli wielokrotnie, jak serce Chrystusa było poruszone na widok ludzi przygnębionych problemami.

Widząc, że uwaga Pana Jezusa skupiła się na tym człowieku, zapytali:

2. Mistrzu, kto zgrzeszył, on czy rodzice jego, ze się ślepym urodził?

3. Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.

Uczniowie jak wielu Żydów w tym czasie, a także wielu ludzi dzisiaj, kojarzyli cierpienie z grzechem, dlatego gdy pojawiały się trudne doświadczenia, doszukiwali się grzechu. Spoglądając na niewidomego człowieka zapytali, czy jego choroba została zawiniona przez jego własny grzech, czy przez grzechy jego rodziców?

 

W całym wydarzeniu zauważamy kontrast, pomiędzy słowami Pana Jezusa, a słowami uczniów wkładającymi kolejny ciężar na cierpiącego człowieka.

Słowa Pana Jezusa niosą uwolnienie.
Słowa uczniów wkładają kolejne brzemię na barki umęczonego chorobą człowieka.

 

Jako ludzie pytamy: Kto zgrzeszył? Czyja to wina? Czy nie można by postąpić inaczej? Dlaczego ktoś do tego dopuścił? Dla osoby, która znalazła się w pułapce własnego problemu, te pytania nic nie wnoszą, niczego nie zmieniają.

 

Spojrzenie Chrystusa i Jego słowa niosą wybawienie!

3. Odpowiedział Jezus: Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.

4. Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać.

5. Póki jestem na świecie, jestem światłością świata.

6. Po tych słowach splunął na ziemię i ze śliny uczynił błoto, i to błoto nałożył na oczy ślepego.

7. I rzekł do niego: Idź i obmyj się w sadzawce Syloe [to znaczy Posłany]. Odszedł tedy i obmył się, i wrócił z odzyskanym wzrokiem.

 

Pan Jezus mówi o tym, jaki jest Boży plan.

Chrystus wypowiada słowa, które niosą życie.

Żywe słowo, Logos, o którym mówi na początku Ewangelia Jana i którym jest Boży Syn, niesie wybawienie z mocy ciemności i światłość.

 

Pan Jezus mówi: 4. Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać.
"Teraz jest czas, bym działał. Wkrótce znajdę się na krzyżu - będzie noc"

Pan Jezus pragnie wykorzystać każdą chwilę, by nieść Boże światło tam, gdzie panuje ciemność.

 

Człowiek często pragnie przeanalizować i poznać umysłem "jak się sprawy mają", zapominając o rzeczy najważniejszej, o pytaniu: Co mogę uczynić by w problemie przyjąć Boże rozwiązanie?

 

W Dziejach Apostolskich czytamy o mieszkańcach Aten, którzy byli pełni ciekawości i gotowi na dyskusję, jednak z sercami zamkniętymi na Boże działanie

Dz.Ap. 17:21 A wszyscy Ateńczycy i zamieszkali tam cudzoziemcy na nic innego nie mieli tyle czasu, co na opowiadanie lub słuchanie ostatnich nowin. 32. A gdy usłyszeli o zmartwychwstaniu, jedni naśmiewali się, drudzy zaś mówili: O tym będziemy cię słuchali innym razem.

 

W tej samej księdze czytamy też o Feliksie, który słuchał słów apostoła Pawła i był zaciekawiony naukami apostoła Pawła, jednak pozbawiony gotowości serca na upamiętanie się i przyjęcie Bożego działania w jego życiu

Dz.Ap. 24:24-25 A po kilku dniach przybył Feliks z żoną swoją Druzyllą, która była Żydówką. Kazał więc sprowadzić Pawła i przysłuchiwał się mu, co mówił o wierze w Jezusa Chrystusa. 25. Lecz gdy zaczął mówić o usprawiedliwieniu, o wstrzemięźliwości i o przyszłym sądzie, Feliks zaniepokoił się: Na teraz dość, odejdź; w sposobnej chwili każę cię zawezwać.

 

Chrystus mówił do słuchających go ludzi: Jan. 7:17 Jeśli kto chce pełnić wolę jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy też Ja sam mówię od siebie.

 

Teraz Pan Jezus mówi: 4. Musimy wykonywać dzieła tego, który mnie posłał, póki dzień jest; nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać.

Chrystus spluwa na ziemię, ze śliny i piasku czyni błoto, nakłada na oczy ślepego i każe mu iść do sadzawki Syloe.

Niewidomy, z błotem na oczach, wybiera się w drogę.

Działanie Pana Jezusa ma jeden cel - skierować kroki niewidomego na ścieżkę wiary.

Pan Jezus dokonuje uzdrowienia, jednak do człowieka należy postawienie kroku wiary, by przyjąć to, co przygotował dla niego Chrystus.

Jak czytamy: "Odszedł tedy i obmył się, i wrócił z odzyskanym wzrokiem."

 

W całej historii niewidomy okazuje się człowiekiem zaufania i wiary.

Przecież mógłby zapytać z pretensją:

Dlaczego Panie nakazujesz niewidomemu iść po schodach niebezpieczną drogą w dół doliny Kidron?

Dlaczego nie możesz uzdrowić mnie teraz i w tym miejscu?

 

W Starym Testamencie czytamy o dowódcy wojsk Aramu Naamanie, który słysząc od proroka Izraela, że może zostać uzdrowiony przez siedmiokrotne zanurzenie się w wodzie, odpowiedział:

2 Król. 5:11-13 Oto myślałem sobie, że wyjdzie, stanie przede mną, potem wezwie imienia Pana, Boga swojego, podniesie swoją rękę nad chorym miejscem i usunie trąd. 12. Czy rzeki damasceńskie Abana i Parpar nie są lepsze od wszystkich wód izraelskich? Czy nie mogłem w nich się obmyć i oczyścić?

 

Niewidomy pozostawia pytania, które mogły zatrzymać go w miejscu i wyrusza w drogę.

Przemierza kilkaset metrów schodząc po niebezpiecznych schodach, by dotrzeć do sadzawki Syloe, obmyć swoje oczy i doświadczyć wielkiej mocy uzdrowienia.

 

Boże dzieło w życiu tego człowieka jest wielkie i wspaniałe.

Widzimy wypełnienie się słów zapisanych w pierwszym rozdziale Ewangelii Jana:

Jan. 1:4 W nim było życie, a życie było światłością ludzi

 

Niewidomy otrzymuje wzrok i w spotkaniu z ludźmi wydaje świadectwo wiary oraz Bożej odwagi.

Jego serce napełnione jest też wdzięcznością i odwagą, która zaskakuje i wskazuje na wielkość Pana.

Gdy spotyka faryzeuszy pytających o to co się wydarzyło i w jaki sposób, odpowiada:

Jan. 9:27  Już wam powiedziałem, a nie słuchaliście; co jeszcze chcecie słyszeć? Czy i wy chcecie zostać uczniami jego?

 

Niewidomy zostaje wyrzucony i następnie spotyka go Chrystus.

Jan. 9:35-39

35. A gdy Jezus usłyszał, że go wyrzucili, i gdy go spotkał, rzekł: Czy wierzysz w Syna Człowieczego?

36. A on odpowiadając, rzekł: Któż to jest, Panie, bym mógł w niego uwierzyć?

37. A Jezus rzekł do niego: Widziałeś go już, a jest nim właśnie Ten, co rozmawia z tobą.

38. Ów rzekł: Wierzę, Panie! I złożył mu pokłon.

39. I rzekł Jezus: Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepymi.

 

Przez wiarę i pokorę serca, niewidomy doświadcza uzdrowienia ciała i duszy.

Dzieło zbawienia Pana Jezusa objawia w jego życiu swoją pełnię.

Imię Pana zostaje wywyższone!

 

...

 

Ludzkie pytania i głosy wkładają na serce człowieka kolejne ciężary, zatrzymując go w miejscu i pozbawiając możliwości doświadczenia Bożej mocy.

Słowo naszego Pana, który jest Prawdą, chociaż ujawnia grzech, niesie uwolnienie.

 

Bóg, którego spotykamy na kartach Bożego Słowa, przyszedł na świat, wszedł na ulice miast i miasteczek, by dotknąć się życia ludzi - takich jak ty Siostro i Bracie i ja.

 

On przyszedł, by objawić swoją chwałę w naszych problemach!

Jan. 9:3 Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, lecz aby się na nim objawiły dzieła Boże.

Pan Jezus stał się światłością świata.

 

Bóg dopuszcza i będzie dopuszczał sytuacje, w których będziemy mieli do dokonania wybór:

- Pozostać w miejscu z powodu niezrozumienia i pytań pozbawiających nas wiary

- Wyruszyć w drogę, ufając w Boże pragnienie objawienia w każdej sprawie Jego mocy i chwały

 

Abraham, gdy usłyszał słowo Boga mówiące o ofiarowaniu umiłowanego syna, znalazł się w sytuacji, w której musiały pojawić się pytania rozrywające serce ojca

Jednak nie przestał on wierzyć w Bożą dobroć i w posłuszeństwie wyruszył w drogę, by doświadczyć Bożej łaski i Jego wielkiej mocy.

 

Próby udzielenia odpowiedzi na pewne pytania mogą pomnażać ból i ranić. Przykładem mogą być pytania o przyczyny holokaustu czy pytania o duchowe przyczyny choroby.

Odpowiedzią na te problemy jest stanięcie przed Bożym obliczem i poddanie się Jego działaniu, w mocy Jego miłości i łaski.

 

Ps. 25:8-9 Pan jest dobry i prawy, Dlatego wskazuje drogę grzesznikom. 9. Prowadzi pokornych drogą prawa I uczy ich drogi swojej.

Ps. 25:12 Któryż to człowiek boi się Pana? Uczy go, jaką wybrać drogę.

Izaj. 35:8 I będzie tam droga bita, nazwana Drogą Świętą, Nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi.

 

Modlitwa...

- O duchowe poznanie Bożego sposobu działania w naszym życiu

- Wiarę w Boży, najlepszy plan dla naszego życia, objawiany w każdej, także trudnej okoliczności

- Gotowość pozostawienia Bogu odpowiedzi na trudne pytania w czasie przez Niego wyznaczonym

- Pomimo istnienia pytań naszych serc pozostających bez odpowiedzi, przyjmowanie w wierze Bożego działania dokonywanego w Jego mocy i chwale

- Radość z możliwości doświadczenia cudownej mocy naszego Pana, niezależnie od naszych możliwości ogarnięcia wszystkiego umysłem i sercem

- Żarliwości w duchowej walce o ludzi, którzy zatrzymali się w miejscu, z powodu pytań, które stały się dla nich "kamieniem obrazy"

Oprac. Piotr Ożana

 

Koinonia - Drugi Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, Poznań  |  e-mail: kontakt@koinonia.pl  |  © 2013