Słowo na dziś

Dni człowieka są jak trawa: Tak kwitnie jak kwiat polny. Gdy wiatr nań powieje, już go nie ma I już go nie ujrzy miejsce jego. Lecz łaska Pana od wieków na wieki Dla tych, którzy się go boją, A sprawiedliwość jego dla synów ich synów
Ps. 103:15-17

Spotkania

- Niedziela, 8 października, godz. 10:30
Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

- Piątek, 13 października, godz. 18:00
Czas dzielenia się Ewangelią

- Niedziela, 15 października, godz. 10:30
Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

- Piątek, 20 października, godz. 18:30
Spotkanie Grona Przymierza

- Niedziela, 22 października, godz. 10:30
Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

- Piątek, 27 października, godz. 18:00
Czas dzielenia się Ewangelią

- Niedziela, 29 października, godz. 10:30
Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

 

 

W życiu człowieka nieustannie pojawiają się wybory.
Można powiedzieć o wyborach łatwych i trudnych, dobrych i złych.
W Piśmie Świętym czytamy, że Syn Boży znalazł się pewnego dnia w miejscu, w którym ktoś miał zadecydować o jego ziemskim życiu. Wybór, jaki miał zostać dokonany, miał być złym wyborem. Ktoś wszedł w rolę Boga, który jako jedyny powinien decydować o życiu i śmierci.
Jednak to co się wydarzyło, było zgodnie z Bożym planem. Ciemność grzechu miała zostać pokonana przez posłuszeństwo Pana Jezusa Ojcu i przyjęcie ciężaru krzyża.

Jan. 18:28-40 Prowadzili więc Jezusa od Kaifasza na zamek; a było rano; ale sami nie weszli na zamek, aby się nie skalać, by móc spożyć wieczerzę paschalną. 29. Wtedy wyszedł do nich Piłat i rzekł: Jaką skargę wnosicie przeciwko temu człowiekowi? 30. Odpowiedzieli mu, mówiąc: Gdyby ten nie był złoczyńcą, nie wydalibyśmy go tobie. 31. I rzekł im Piłat: Weźcie go i osądźcie go według waszego zakonu. Rzekli mu Żydzi: Nam nie wolno nikogo zabijać; 32. Aby się wypełniło słowo Jezusa, które wypowiedział, zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć. 33. Wtedy znowu wszedł Piłat do zamku i zawołał Jezusa, mówiąc do niego: Czy Ty jesteś królem żydowskim? 34. Odpowiedział Jezus: Czy sam od siebie to mówisz, czy inni powiedzieli ci o mnie? Pilat35. Odpowiedział Piłat: Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie; co uczyniłeś? 36. Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd. 37. Rzekł mu tedy Piłat: A więc jesteś królem? Odpowiedział mu Jezus: Sam mówisz, że jestem królem. Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego. 38. Rzekł do niego Piłat: Co to jest prawda? A to rzekłszy, wyszedł znowu do Żydów i powiedział do nich: Ja w nim żadnej winy nie znajduję. 39. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego? 40. Zawołali znowu wszyscy: Nie tego, ale Barabasza. A ten Barabasz był zbójcą
Jan. 19:1-16 Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał go ubiczować. 2. A żołnierze upletli koronę z ciernia, włożyli mu ją na głowę, przyodziali go w płaszcz purpurowy, 3. A podchodząc do niego, mówili: Witaj, królu żydowski; i wymierzali mu policzki. 4. A Piłat wyszedł znowu na zewnątrz i rzekł im: Oto wyprowadzam go do was, abyście poznali, że w nim żadnej winy nie znajduję. 5. Wyszedł więc Jezus w koronie cierniowej i w płaszczu purpurowym. I rzekł im Piłat: Oto człowiek! 6. A gdy go ujrzeli arcykapłani i słudzy, krzyknęli głośno: Ukrzyżuj, ukrzyżuj! Rzekł do nich Piłat: Weźcie go wy i ukrzyżujcie, ja bowiem winy w nim nie znajduję. 7. Odpowiedzieli mu Żydzi: My mamy zakon, a według zakonu winien umrzeć, bo się czynił Synem Bożym. 8. A gdy Piłat usłyszał te słowa, bardziej się uląkł 9. I wszedł znowu do zamku, i rzekł do Jezusa: Skąd jesteś? Ale Jezus nie dał mu odpowiedzi. 10. Rzekł więc do niego Piłat: Ze mną nie chcesz rozmawiać? Czy nie wiesz, że mam władzę wypuścić cię i mam władzę ukrzyżować cię? 11. Odpowiedział Jezus: Nie miałbyś żadnej władzy nade mną, gdyby ci to nie było dane z góry; dlatego większy grzech ma ten, który mnie tobie wydał. 12. Odtąd Piłat starał się wypuścić go, ale Żydzi krzyczeli głośno: Jeśli tego wypuścisz, nie jesteś przyjacielem cesarza; każdy bowiem, który się królem czyni, sprzeciwia się cesarzowi. 13. Piłat tedy, usłyszawszy te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na krześle sędziowskim, na miejscu, zwanym Kamienny Bruk, a po hebrajsku Gabbata. 14. A był to dzień Przygotowania Paschy, około szóstej godziny; i rzekł do Żydów: Oto król wasz! 15. A oni zawołali: Precz, precz, ukrzyżuj go! Rzekł do nich Piłat: Króla waszego mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Nie mamy króla, tylko cesarza. 16. Wtedy to wydał go im na śmierć krzyżową. Wzięli więc Jezusa i odprowadzili go.

Rzymskie prowincje były dzielone na dwie klasy. Pierwszą były prowincje cesarskie, wymagające stacjonujących w nich oddziałów i ścisłej kontroli cesarza. Drugą były prowincje senatorskie, będące pod kontrolą senatu, które należały do spokojnych, nie sprawiały kłopotów i przez to nie wymagały obecności oddziałów wojska.
Ziemia Obiecana zwana przez Rzymian Palestyną, była krajem, który sprawiał panującym spore problemy. Dlatego była ona prowincją cesarską i była pod bezpośrednią kontrolą cesarza.
Dodatkowo prowincje dzielono na duże i małe. Prowincje duże, były rządzone przez prokonsulów lub przez legatów.
Mniejsze prowincje, prowincje drugiej klasy były zarządzane przez prokuratorów. Prokurator w pełni kontrolował wojskową i prawną administrację prowincji. Wizytował każdą jej część przynajmniej raz w roku, wysłuchiwał wszystkich spraw i skarg. Nadzorował pobór podatków, ale nie miał władzy do ich podnoszenia.

Ziemia Obiecana była mniejszą prowincją i posiadała prokuratora.
Pierwszy prokurator przejął tutaj władzę w szóstym roku.
Piłat przejął urząd w roku 26  i pozostawał w nim do 35 roku.

Służba Piłata nie należała do łatwych. W prowincji przez niego zarządzanej nawarstwiało się wiele problemów. Jednocześnie jej strategiczne położenie sprawiało, że oczekiwano od niego by w mądry sposób administrował ten obszar.

Istnieją przekazy świadczące o niełatwym zadaniu, jakie stało przed Piłatem. Jeden z nich mówi o porażce Piłata, która odcisnęła piętno na jego karierze.

William Barclay napisał: "Kiedy prokurator przybywał do Jerozolimy, zawsze pojawiał się z oddziałem wojska. Żołnierze posiadali sztandary. Na szczycie drzewca sztandaru znajdowało się małe metalowe popiersie cesarza. Cesarz był bogiem, a dla Żyda to małe, rzeźbione popiersie było symbolem bałwochwalstwa („rzeźbioną podobizną”). Każdy poprzedni Rzymski gubernator z szacunku do Żydowskich skrupułów religijnych, zdejmował ją zanim wszedł do miasta. Piłat nie chciał tego uczynić. Chociaż Żydzi go błagali, Piłat pozostał niewzruszony. Nie zamierzał ulegać żydowskim przesądom. Wrócił z powrotem do Cezarei, Żydzi poszli za nim i przez pięć dni czekali u progu jego domu. W swej prośbie byli pokorni i jednocześnie zdecydowani. W końcu Piłat zaproponował spotkanie w amfiteatrze. Gdy przybyli na miejsce, otoczył ich uzbrojonymi żołnierzami i poinformował, że jeżeli nie zaprzestaną swych próśb, zostaną na miejscu zabici. Żydzi odsłonili swoje karki i wezwali żołnierzy do zadawania ciosów. Nawet Piłat nie mógł dokonać masakry bezbronnych ludzi. W tym momencie Piłat został pokonany. Musiał się poddać. Został zmuszony aby zgodzić się, by te podobizny zostały usunięte ze sztandarów"

Gdy Pan Jezus zostaje przyprowadzony do Piłata, staje się do dla niego kolejnym, wielkim wyzwaniem.
Chrystus jest oskarżony o przestępstwo, za które zapłatą ma być jego śmierć.
Piłat odczuwa, że faryzeusze i uczeni w Piśmie podjęli już decyzję i próbują przy jego pomocy zrealizować własne zamiary.
Gdzieś głęboko w sercu Piłat odczuwa, że ich osąd jest niesprawiedliwy. Najchętniej odesłałby oskarżycieli i uwolnił Pana Jezusa, jednak jako urzędnik państwowy musi oficjalnie ustosunkować się do sprawy.

Co możemy dostrzec w sercu Piłata?

Dumę i irytację
Piłat sprawia wrażenie podirytowanego władcy. O jego irytacji świadczą słowa: "Czy ja jestem Żydem?", inaczej "Jak możesz ode mnie oczekiwać, że wiem cokolwiek o sprawach żydowskich?"
Piłat nie miał pragnienia by kolejny raz angażować się w żydowskie sprzeczki i konflikty.


Obawy
Chociaż serce Piłata drąży pytanie o prawdę i sprawiedliwość, postępuje kierowany lękiem i obawami.
Z jednej strony boi się, że może sprzeciwstawić się Bogu, z drugiej strony obawia się podjęcia decyzji na korzyść Pana Jezusa, ze względu na faryzeuszy i podburzony przez nich tłum ludzi.

Tęsknotę do poznania prawdy
Serce Piłata jest niespokojne i pragnące poznać istotę sprawy.
Słysząc, że stoi przed nim Ten, który uważa się za Króla, pragnie sprawdzić, czy przypadkiem nie jest to prawdą.
Piłat wypowiada znamienne słowa: "Co to jest prawda?", stanowiące świadectwo o poszukiwaniach jego serca.

Według ludzkich standardów, Piłat był człowiekiem sukcesu. Piastował wysokie stanowisko. Posiadał dobre i pewne zabezpieczenie materialne. Jednak odczuwamy, że jego serce było przeniknięte poczuciem iż brakuje mu tego co najważniejsze.

Piłat tego dnia mógł wybrać życie, ale nie miał odwagi przeciwstawić się światu.

Zmęczony, pełen obaw i stęskniony poznania prawdy człowiek, stanął naprzeciw Tego, który jest Prawdą. Jednak ze względu na postawę jego serca, nie dotarł do poznania Prawdy, niosącej wyzwolenie, życie i błogosławieństwo.

I przed nami, "na wyciągnięcie ręki" stoi Chrystus, który jest Prawdą. Chociaż Jezus nie jest fizycznie obecny na tej ziemi, jednak przez Ducha Świętego przemawia do naszych serc i pragnie zamieszkać w naszym życiu. On powiedział:
Jan. 16:7 Lecz Ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym Ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was.

Pan Jezus przyszedł na ten świat by objawić Prawdę i wyzwolić człowiek z niewoli grzechu i kłamstwa które zapanowało nad jego życiem.
Któregoś dnia, Chrystus odpowiedział na pytanie Tomasza: Jan. 14:3-6 5. Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? 6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.

JEZUS JEST DROGĄ, PRAWDĄ I ŻYCIEM

Dzisiaj możesz odrzucić obawy, wątpliwości, znużenie i postawić krok wiary - Pan Jezus, w swojej wielkiej miłości czeka na Ciebie...
On powiedział: Mat. 11:28
Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.

Nie popełnij błędu, który zauważasz w życiu Piłata. Przyjmij zaproszenie. Przyjdź do Jezusa. Wyciągnij swoją dłoń...

Dla nas, którzy oddaliśmy już swoje życie Chrystusowi, opisane wydarzenie stanowi Boży drogowskaz, do kroczenia przez świat z postawą, która jest bliska sercu Pana.

1. Po pierwsze, to słowo mówi o tym jak możemy na co dzień odnajdywać dostęp do Prawdy

2. Po drugie, to słowo mówi o naszej potrzebie codziennego wyznawania Chrystusa przed ludźmi

Pan Jezus powiedział:
Łuk. 12:7-9 Nawet i wszystkie włosy na głowie waszej są policzone. Nie bójcie się! Więcej znaczycie niż wiele wróbli. 8. Powiadam wam: Każdy, kto mnie wyzna przed ludźmi, tego i Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi. 9. Kto zaś zaprze się mnie przed ludźmi, tego i Ja się zaprę przed aniołami Bożymi

Piłat żył pod presją tłumu i bał się podjąć decyzję w pełni zgodną z głosem własnego sumienia.
Dlatego ten głos tłumił i zagłuszał.

My także żyjemy w świecie, który jak tłum wywiera presję.
W tym świecie działa duch antychrysta, który sprzeciwia się Chrystusowi.
- Ten duch nie chce umożliwić człowiekowi dostępu do Prawdy, która niesie wyzwolenie.
- Duch antychrysta sprzeciwia się też Chrystusowie i wywiera presję na Boże dzieci, by nie składały o Nim świadectwa, by nie opowiadały się po stronie Chrystusa.

By móc na co dzień wypełniać słowa Pana Jezusa, potrzebujemy przyjąć postawę przeciwną, do postawy Piłata:

- W pełni ukorzyć się przed Chrystusem

- Tęsknotę i pragnienie zamienić w czyn

- Opowiedzieć się w jednoznaczny sposób po stronie Chrystusa i Prawdy

Nasze codzienne życie niesie z sobą wyzwania i presję.
W miejscu pracy i w szkole.

Z okresu pierwszego kościoła, zachował się bardzo cenny dokument będący zapisem procesu dwunastu chrześcijan. Rozprawa odbyła się 17 lipca 180 roku w Sylicji. Niewiadomo gdzie mieściła się owa Sylicja - przypuszczalnie w Północnej Afryce, w okolicach Kartaginy.

Osobą występującą w imieniu grupy był Speratus.
Znane są imiona oskarżonych: Speratus, Narzalus, Cytyniusz, Weturiusz, Feliks, Akwila, Laetantius, Januaria, Generos, Westia, Donata i Sekunda.

Przesłuchującym był Saturniusz, prokonsul rzymski.

W protokóle rozprawy czytamy:

Prokonsul zwraca się do oskarżonych: "Możecie uzyskać przychylność imperatora, jeśli postąpicie zgodnie z rozsądkiem"

Speratus odpowiada: "Nigdy nie czyniliśmy nic złego, nie mówiliśmy źle. Gdy nas źle traktowano, składaliśmy dziękczynienie. O imperatorze wyrażamy się z szacunkiem".

Prokonsul: "My też jesteśmy religijni. Nasza religia jest prosta - przysięgamy na naszego genialnego Imperatora, modlimy się o jego zdrowie. Wy też powinniście to uczynić."

Speratus : "Władcę tego świata znam, jednak wolę służyć Bogu, którego nie widział żaden człowiek... "

Zwracając się do pozostałych, prokonsul rzekł: "Nie bierzcie udziału w tym głupstwie".

Cytyniusz: "Nie boimy się nikogo poza Bogiem, który mieszka w niebie"

Donata: "Szanujemy cesarza, jednak boimy się tylko Boga"

Vestia: "Jestem chrześcijanką"

Sekunda: "Pragnę dalej być tą osobą, którą teraz jestem".

Prokonsul zwraca się ponownie do Speratusa: "Czy upieracie się przy tym, by nadal pozostać chrześcijanami?"

Speratus odpowiada: "Jestem chrześcijaninem"

Pozostali powtarzają jego słowa.

Prokonsul pyta: "Czy nie chciałbyś się zastanowić?"

Speratus na to: "W tak oczywistej sprawie nie ma miejsca na zastanowienie"

Prokonsul spytał: "Co trzymasz w ręku?"

Speratus: "Listy apostoła Pawła, takiego człowieka jak my"

Prokonsul: "Mogę wam dać trzydzieści dni na zastanowienie"

Speratus powtarza: "Jestem chrześcijaninem"

Pozostali ponownie dołączają do jego wyznania.

Po chwili, prokonsul odczytuje dekret:
"Speratus, Nartzalus, Cytyniusz, Donata, Westia i Sekunda i pozostali wyznali, że żyją zgodnie z chrześcijańskim rytuałem. Gdy dawano im szansę zmiany swojej postawy, konsekwentnie odmawiali. Konieczną więc rzeczą jest wydać ich mieczowi"

Speratus rzekł: "Składamy dziękczynienie naszemu Bogu"

Nartzalus dołączył w słowach: "Dzisiaj stajemy się męczennikami w obliczu niebios. Dzięki niech będą naszemu Bogu"

Prokonsul na to: "Speratusa, Narzalusa, Cytyniusza, Weturiusza, Feliksa, Akwilę, Laetantiusa, Januarię, Generosa, Westię, Donatę i Sekundę wydaję na śmierć"

Wszyscy odpowiedzieli: "Składamy dziękczynienie Bogu"

Nasza modlitwa...

- O codzienne, pełne uniżenie się przed naszym Panem w gotowości przyjęcia Jego woli

- Posłuszeństwo głosowi Ducha Świętego i wprowadzanie w czyn słów, które Pan wkłada w nasze serca

- Opowiadanie się w jednoznaczny sposób po stronie Chrystusa

- Dziękczynienie za możliwość wejścia na drogę poznania Prawdy, która wyzwala i wskazuje Drogę

- Miłość i oddanie w służbie zwiastowania otaczającym nas ludziom Dobrej Nowiny o Panu Jezusie, który jest Drogą, Prawdą i Życiem

Oprac. Piotr Ożana

 

 

 

Koinonia - Drugi Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, Poznań  |  e-mail: kontakt@koinonia.pl  |  © 2013