Słowo na dziś

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka
Jan. 14:27

Spotkania

- Niedziela, 3 grudnia, godz. 10:30

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Wtorek, 5 grudnia, godz. 18:30
Społeczność modlitwy

 

- Niedziela, 10 grudnia, godz. 10:30 

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Niedziela, 17 grudnia, godz. 16:30
Wieczór Wigilijny

 

 

 

 

 

 

 


"Duchowa zbroja"

List do Efezjan 6:10-18
Rozważanie 1
"Nasza odpowiedź na duchowy konflikt pomiędzy światłością i ciemnością"
 

Efez. 6:10-13 W końcu, bracia moi, umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy jego. 11. Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi. 12. Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. 13. Dlatego weźcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić opór w dniu złym i, dokonawszy wszystkiego, ostać się

Jest rok 60. Apostoł Paweł z powodu głoszenia Ewangelii przebywa w więzieniu w Rzymie. Jest to jego pierwsze uwięzienie, które posiada charakter domowego aresztu.
Paweł jest pilnowany przez żołnierzy, którzy regularnie zmieniają swoje warty.
Spoglądając na ich zbroję, myśli apostoła Pawła kierują się ku duchowej zbroi, ku potrzebie zachowania czujności i właściwego przygotowania do staczania duchowego boju.

w.10 W końcu... - gr. tu loipu - Paweł wielokrotnie w podobny sposób zakańcza swe listy słowami które mają dużą wagę.
Filipian 3,1 W końcu, bracia moi radujcie się w Panu 4,8 W końcu bracia, myślcie tylko o tym co prawdziwe...

w.10 ...umacniajcie się w Panu i potężnej mocy Jego...!
Słowo to stanowi apel skierwany do serca chrześcijanina i jego woli.

Apostoł Paweł żył w świadomości Bożej troski i ochrony jego duchowego życia
W liście do Efez. 3:20 mówi o Panu, ...który według mocy działającej w nas potrafi daleko więcej uczynić ponad to wszystko, o co prosimy albo o czym myślimy..
Jednak Paweł kroczy też w świadomości, że Bóg przekazuje mu zadanie udziału w trosce o duchowe życie i jego ochronę. "
Umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy Jego!"
Naszymi przeciwnikami są zwierzchności świata ciemności.
Jednak my jesteśmy dziećmi Wszechmogącego Boga, do którego należy władza, dostojeństwo, chwała i moc!
Izaj. 35:3-4 Wzmocnijcie opadłe ręce i zasilcie omdlałe kolana! 4. Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! ...

w.11 Przywdziejcie całą zbroję...
Apostoł Paweł naznacza te słowa oddaniem i determinacją.
Potrzebna jest cała zbroja - gr. Panoplian. Nie część, nie połowa, nie większość, lecz cała...
To oznacza postawę pełnej gotowości! To świadczy o tym iż sytuacja jest poważna, że moce ciemności nieustannie szukają jednego, słabego miejsca, by przyprzeć atak.
W przypowieści o mądrych i głupich pannach (Mat. 25) ukazany jest obraz osoby posiadającej lampę i potrzebującej konsekwencji wyrażonej w trosce o oliwe, by to co czyni miało jakiekolwiek znaczenie.
Bóg także przez apostoła Pawła zachęca nas do tego rodzaju konsekwencji i oddania w trosce o całą zbroję.

w. 11 ...abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi
W 2 Kor 2,11 apostoł Paweł napisał: Aby nas szatan nie podszedł, jego zamysły są wam bowiem dobrze znane...
Metodeia - metody, zasadzki.
Czyje? Diabelskie.
Przeciwnik posiada wiele imion. Jednym z nich jest diabeł - diabolos - oskarżyciel
Obj. 12:10 I usłyszałem donośny głos w niebie, mówiący: Teraz nastało zbawienie i moc, i panowanie Boga naszego, i władztwo Pomazańca jego, gdyż zrzucony został oskarżyciel braci naszych, który dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem
Postawa diabła oskarżającego Boże dzieci jest wyraźnym świadectwem jego złych zamiarów.

w. 12 Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich

RzymskaArmiaDla umysłu obywatela czy mieszkańca Imperium Rzymskiego pojęcie boju było bardzo żywe i wymowne. Rzymskie legiony stanowiły wojenną machinę nieustannie posuwającą się do przodu. Na drodze rzymskiego żołnierza nic nie mogło stanowić przeszkody nie do pokonania. Gdy na jego szlaku pojawiły się bezdroża, budował drogę. Gdy przeszkodą stały się głębokie rzeki, budował mosty. Gdy nie mógł wkroczyć do miast z powodu wysokich murów, budował rampy po których wspinał się by pokonując wszelką przeszkodę osiągnąć swój cel.
To Rzymianie rozwinęli w wyjątkowy sposób przemysł zbrojeniowy : Wyrzutnie pocisków, machinerie potrafiące zburzyć potężne mury, ciągle udoskonalane elementy osobistego uzbrojenia żołnierzy... Wszystko było podporządkowane jednemu celowi, jakim było osiągnięcie zwycięstwa.

Słowa o boju przemawiają do serc wierzących w Efezie, których życie zależne było od wydarzeń związanych z militarnymi działaniami przywódców tamtego czasu.
 
Rzymianie znali też bardzo dobrze pojęcie "przeciwnik". Zanim osiągnęli swe rozmiary imperium, musieli stoczyć wiele wojen.
Przykładem są Kartagina oraz Macedonia.
Kartaginę założono w 9 w p.n.e przez osadników tyryjskich. Pierwsza wojna z Kartaginą trwała 23 lata, druga 17 lat która skończyła się zwycięstwem Rzymu w 201 p.n.e.
Gdy skończył się okres wojen z Kartaginą, rozpocząl się kolejny straszny okres dla Rzymian , którym było 50 lat wojen z Macedonią.
Gdy kończy się wojna z Macedonią, Kartagina ponownie odzyskuje swe siły pod władzą słynnego Hannibala i wyrusza na odsiecz by zdobyć Rzym. Wojska Hannibala na słoniach pokonują Alpy. Toczy się kolejna Wojna Punicka która trwa przez 3 lata.

colosseum-690558 960 720Imperium Rzymskie pomimo sukcesywnego zdobywania swej potężnej władzy, posiadało wiele stałych zagrożeń. Źródłem ich były zbuntowane ludy poddanych sobie państw oraz plemiona zamieszkujące tereny przylegające do imperium , tzw. "ludy barbarzyńskie", które w III wieku zaczęły zagrażać istnieniu Imperium.

Żołnierz rzymski wiedział, że jego istnienie i przetrwanie zależało od tego na ile był świadom powagi sytuacji i na ile był przygotowany do natarcia i obrony.

 

 

Powaga słów apostoła Pawła spotęgowana jest tym iż zwraca on wierzącym uwagę na fakt, że obiektem naszego boju nie są ludzie z ciała i krwi, lecz siły ciemności, nie ograniczone tym właśnie ciałem.
"Nie z krwią i ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności..."
Archas
- władzcami od początku
Exousias - władzcami posiadającymi moc
Kosmokratos - panami tego świata

Ze słów apostoła Pawła dowiadujemy się, że w świecie sił ciemności istnieje hierarchia.
Każdy chrześcijanin, ma do czynienia z samymi władcami świata ciemności.
Poszczególne demony niepokoją i kierują życiem ludzi tego świata.
My natomiast, jako dzieci Boże, zagrażamy na tyle siłom ciemności i ich panowaniu, że porusza to najwyższe czynniki władzy i dowodzenia.

Na początku listu do Efezjan apostoł Paweł pisze do wierzących o zwycięstwie Chrystusa nad mocami ciemności
Efez. 2:2 W których niegdyś chodziliście według modły tego świata, naśladując władcę, który rządzi w powietrzu, ducha, który teraz działa w synach opornych
Efez. 2:4-6
Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował,
5. I nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście -
6. I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie,

Kiedyś chodziliśmy "według modły tego świata", "naśladując władcę, który rządzi w powietrzu..."
Teraz jesteśmy wolni od panowania tych sił w naszym życiu, od niewolniczego służenia im.
W liście do Kolosan pisze: Kol 2,15
Rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności i wystawił je na pokaz odniósłszy triumf nad nimi
Jesteśmy wyzwoleni spod władzy szatana, lecz dopóki przebywamy na tej ziemi, przebywamy na wrogim terytorium, na ziemi na które panuje "kosmokratos" - pan tego świata.
Job 2,2 I rzekł Pan do szatana: Skąd przybywasz? A szatan odpowiedział Panu, mówiąc: Wędrowałem po ziemi i przeszedłem wzdłuż i wszerz...
Łukasz 22,53
Gdy codziennie bywałem z wami w świątyni, nie podnieśliście na mnie ręki. Lecz to jest wasza pora i moc ciemności...
Diabeł i jego siły mają na tej ziemi swoje miejsca i swoje chwile...
Siły ciemności są obecne i w swej wrogości nacierają na każdego z nas, używając różnych metod:
- Otwarty atak
Dz.Ap. 14:19 ...namówiwszy tłum, ukamienowali Pawła i wywlekli go za miasto, sądząc, że umarł
- Zastraszenie
1 Piotra 5:8 Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć...
- Oskarżenie
Rzym 8,31-39 Kto będzie oskarżał wybranych Bożych? ...Któż będzie potępiał?
- Zwiedzenie
Marek 13,22
...powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, aby o ile można, zwieść wybranych!
2 Kor 11,3
Obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od sczerego oddania się Chrystusowi

Gdy tracimy świadomość uczestniczenia w walce duchowej i nie troszczymy się o naszą zbroję:
- Zgodnie ze słowami apostoła Pawła z listu do Koryntian, (2 Kor 2,11 Aby nas szatan nie podszedł, jego zamysły są wam bowiem dobrze znane...) szatan może nas podejść, gdy jego zamysły nie są nam znane
- Nie posiadamy motywacji do walki duchowej
- Nie rozumiemy dlaczego pojawiają się doświadczenia
- Gdy duchowy bój traktujemy w sposób ludzki, jako "walkę z ciałem i krwią", zaczynamy walczyć używając cielesnego oręża i wkrótce ponosimy porażkę. Uruchamiają się nasze próżne ambicje, ludzka chęć obrony i cielesnej walki.
- Stajemy się nieużyteczni
Gdyby apostołowie nie mieli świadomości wielkości boju jaki się ciągle toczy, na pewno by przegrali w duchowej walce, wycofując się i poddając

Przykładem zatracenia duchowej czujności i porażki w walce z mocami ciemności, było zdarzenie opisane w Ewangeliach. W opisie z Ew. Mat.16,22-23 apostoł Piotr bierze Pana Jezusa i upomina go, kierując się ludzkim współczuciem i zachęcając Chrystusa do pozostawienia drogi krzyża. Piotr przekazuje własne, ludzkie wyobrażenie o życiu Pana Jezusa. Piotr kieruje się ludzkim głosem, nie szukając Bożego spojrzenia i nie pytając o wolę Pana staje się głosem szatana. Przegrywa w duchowej konfrontacji z mocami zła.

...

Droga Siostro i drogi Bracie. Bóg, który posłał swego jednorodzonego Syna na krzyż by wyzwolić nas spod panowania szatana, pragnie by zwycięstwo było naszym udziałem w codziennym kroczeniu Jego Drogą.
Pan mówi naszym sercom, że chociaż nasz bój jest bojem ze zwierzchnościami świata ciemności, Bożym powołaniem wobec naszego życia jest doświadczanie pełnego zwycięstwa i zanoszenie go tym, którzy są zniewoleni i pokonani.

2 Kor. 2:14 Lecz Bogu niech będą dzięki, który nam zawsze daje zwycięstwo w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi

Nasza modlitwa...
- O zrozumienie powołania każdego chrześcijanina do udziału w duchowej walce o Królestwo Boże
- Duchową czujność w naszym codziennym kroczeniu Bożą drogą
- Oczekiwanie wiary na "potężną moc Pana" objawianą w odpowiedzi na pokorę i szczere pragnienie naszych serc uczestniczenia w boju o Królestwo Boże
- Wiarę w możliwość doświadczania pełnej duchowej ochrony w obliczu działań zwierzchności świata ciemności
- Dziękczynienie za dzieło zbawienia dokonane na krzyżu i w zmartwychwstaniu, dzięki któremu możemy mieć udział w zwycięstwie światłości nad ciemnością

"Wędrówka Pielgrzyma", John Bunyan
Rozdział 9 "Dolina Poniżenia"

"...Apolion zapłonął straszliwą wściekłością i krzyknął: "Ja jestem wrogiem tego Księcia. Ja nienawidzę Go, Jego prawa i Jego ludu. Przyszedłem specjalnie po to, aby ci się przeciwstawić!"

Chrześcijanin. "Uważaj, co robisz, Apolionie, gdyż znajduję się na królewskim szlaku, na drodze Swiętobliwości, a zatem miej się na baczności!"

Wtedy Apolion stanął na całą szerokość drogi i rzekł: "Ja się nie lękam niczego, a ty przygotuj się na śmierć, gdyż przysięgam na samo dno piekła, że nie pójdziesz dalej! Tutaj, na tym miejscu wyleję duszę twoją." Przy tych słowach cisnął w kierunku Chrześcijanina ognistą strzałę, lecz ten zasłonił się tarczą, którą miał w swojej ręce i tak uniknął niebezpieczeństwa, grożącego mu z tej strony. Wtenczas Chrześcijanin dobył miecza, widząc, że już najwyższy czas przystąpić do ataku. Apolion jednak równie prędko rzucił się na niego, zasypując go gradem strzał. Pomimo to, że Chrześcijanin zasłaniał się jak mógł, został jednak zraniony przez Apoliona w głowę, w rękę i w nogę. To spowodowało, że się nieco cofnął, Apolion natomiast kontynuował swój atak z całej mocy. Chrześcijanin jednak znowu nabrał odwagi i bronił się tak dzielnie, jak tylko mógł. Ta ciężka walka trwała około pół dnia, aż wreszcie siły niemal całkowicie opuściły Chrześcijanina. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że słabnął on coraz bardziej z powodu swych ran.

 

Wtedy Apolion, widząc sposobny moment, znowu się zbliżył do Chrześcijanina i po chwili zmagania się z nim, spowodował jego straszny upadek. W tym momencie wypadł mu też z ręki miecz, a Apolion krzyknął: "Teraz już jesteś mój!" i tak go silnie przygniótł, że o mało go nie udusił. Chrześcijanin pomyślał wtedy, że już jest po nim. Bóg jednak zrządził tak, że w momencie, gdy Apolion zamierzał się, aby zadać ostatni cios, którym by położył kres życiu tego dobrego męża, Chrześcijanin prędko wyciągnął rękę po swój miecz i uchwycił go, mówiąc: "Nie wesel się ze mnie, o wrogu mój! Gdy upadam, znowu powstanę" (Mich. 7, 8). W tym momencie zadał mu straszliwe pchnięcie, które spowodowało, ze Apolion się cofnął, jak cofa się ktoś, kto otrzymał śmiertelną ranę. Gdy spostrzegł to Chrześcijanin, ponownie nań natarł, mówiąc: "Ale w tym wszystkim przezwyciężamy przez Tego, który nas umiłował" (Rzym. 8,37). Na to Apolion rozpostarł swoje smocze skrzydła i uciekł tak, że Chrześcijanin już go więcej nie zobaczył.**...

 

Ten, kto tak jak ja, nie widział i nie słyszał tego, co się działo, nie jest w stanie sobie wyobrazić, ile w czasie tej walki Apolion narobił krzyku i okropnego ryku, mówiąc jak smok. Z drugiej strony, jakie westchnienia i jęki wyrywały się z serca Chrześcijanina. Do chwili, gdy uświadomił sobie, że Apolionowi zadał ranę swoim obosiecznym mieczem, ani razu nie miał odrobiny radości w oczach, dopiero potem się radośnie uśmiechnął i spojrzał w górę. Ale walka ta była najstraszniejszym widokiem, jaki kiedykolwiek widziałem.

Gdy więc została zakończona, Chrześcijanin rzekł: "Tutaj podziękuję Temu, który mnie wyrwał z paszczy lwa, który mi dopomógł w boju z Apolionem." Tak też uczynił, mówiąc:

 

To Belzebub, to tego strasznego smoka pan,

Planował zgubę moją, więc nasłał mi go sam.

Ten natarł uzbrojony, piekielną złością tchnąć,

Lecz pomógł mi Archanioł - i raźnie mieczem tnąc

Sprawiłem, że wnet pierzchnął, więc wiecznie wielbić chcę

Twe święte Imię, Panie, gdyż Tyś wybawił mię.

 

Potem zbliżyła się do niego jakaś ręka, trzymająca kilka liści z drzewa żywota. Chrześcijanin wziął te liście, przyłożył je do ran, otrzymanych w boju i został momentalnie uzdrowiony. W tym miejscu również usiadł, aby spożyć chleb i wypić wino, które zostało mu niedawno podarowane. Pokrzepiony ruszył w dalszą drogę, ale w swojej ręce, na wypadek jakiegoś nowego ataku, trzymał dobyty miecz, lecz aż do końca drogi poprzez tę dolinę, Apolion już go więcej nie zaatakował"

 

Oprac. Piotr Ożana

 

 

Koinonia - Drugi Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, Poznań  |  e-mail: kontakt@koinonia.pl  |  © 2013