Słowo na dziś

Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam; nie jak świat daje, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka
Jan. 14:27

Spotkania

- Niedziela, 3 grudnia, godz. 10:30

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Wtorek, 5 grudnia, godz. 18:30
Społeczność modlitwy

 

- Niedziela, 10 grudnia, godz. 10:30 

Społeczność uwielbienia, świadectw, słowa i modlitwy

 

- Niedziela, 17 grudnia, godz. 16:30
Wieczór Wigilijny

 

 

 

 

 

 

 

 

W naszym kroczeniu Bożą Drogą, często zadajemy Panu pytania. Jednak w Słowie Bożym widzimy, że to Bóg kierowany Jego mądrością czasami sam zwraca się do człowieka z pytaniem.

 

W Ewangeliach czytamy, że w trzecim roku kroczenia uczniów za Chrystusem, zadał im dwa ważne pytania.

Czytamy o nich w Ewangelii Mateusza 16:13-17 A gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich, mówiąc: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? 14. A oni rzekli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków. 15. On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie? 16. A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego. 17. A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

 

Pierwsze pytanie, które zadał Chrystus brzmiało: Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

 

Miejsce, w którym Pan Jezus znalazł się z dwunastoma uczniami było szczególne i nosiło nazwę Cezarea Filipowa. To miejsce było naznaczone historią, przywołującą różne bóstwa i siły.

Na zboczu góry znajdowała się grota, z której tryskał strumień, dający początek rzece Jordan.

W najdawniejszych czasach zwano je Balinas, gdyż znajdowało się tam niegdyś wielkie centrum kultu Baala.
Jeszcze wyżej, na zboczu wznosiła się jaśniejąca białym marmurem świątynia, którą Filip zbudował ku czci bóstwa Cezara władcy rzymskiego, rządcy świata, uważającego siebie za Boga.
Panowała tutaj atmosfera starożytnych religii. Po tym miejscu przechadzali się ludzie zwiastujący też bogów klasycznej Grecji.

 

W miejscu wzbudzającym pytanie o to który bóg jest prawdziwy, pytanie Chrystusa nabiera szczególnego znaczenia: 1. Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

Uczniowie odpowiadają: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków.

Opinie na temat Chrystusa były bardzo różne. W Ewangelii Jana 7:12-13 czytamy: A wśród tłumów wiele mówiono o nim. Jedni powiadali: Dobry jest; inni zaś mówili: Przeciwnie, przecież lud zwodzi.13. Nikt jednak o nim nie mówił jawnie z obawy przed Żydami.

Mat. 21:10-11 A gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, mówiąc: Któż to jest?

 

Pan Jezus zna opinie ludzi. Chrystus nie pyta o nie uczniów, dlatego, że nie wie co ludzie o nim myślą. W Ew. Jana, w drugim rozdziale 24-25 czytamy: Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich i od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku.

Pytanie które zadaje uczniom Chrystus, ma określony cel: Jezus pragnie, by uczniowie ponownie dokonali wyboru, by pośród wielu myśli, wielu głosów, zadali sobie pytanie, kim jest dla nich teraz Jezus Chrystus.

 

Odpowiedź uczniów stanowi świadectwo, że są świadomi mnogość opinii i postaw.
Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza...
Świat pełen jest opinii na temat Boga i Jezusa.

 

Gdy uczniowie przypominają sobie różne opinie ludzi, słyszą kolejne pytanie:

A za kogo wy mnie uważacie?

Pośród głosów otaczającego ich świata, Jezus oczekuje by odpowiedzieli na zasadnicze, najważniejsze pytanie: Kim jest dla mnie Jezus?

Nie mają tego dokonać w wyniku jakiejś sugestii tłumu. Jest odwrotnie, niezależnie od opinii wielu ludzi mają określić ich osobisty stosunek do Jezusa.

Piotr odpowiada: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego

 

Ty jesteś Chrystus, Ty jesteś Mesjaszem na którego wszyscy czekaliśmy, tym który wypełni plan wybawienia ludu Bożego. Ty jesteś Synem Boga żywego, posłanym przez żyjącego Ojca niebios.

Slonce01Takim Ciebie widzimy, takim Ciebie spostrzegamy,  takiemu ufamy i powierzyliśmy nasze życie!

Słowo Boże mówi, że wyznanie Piotra wiele będzie go wiele kosztować. Przyjdzie dzień, w którym w męczeńskiej śmierci zaświadczy, że idąc za Chrystusem był gotów oddać wszystko.

 

Kim jest dla Ciebie i dla mnie Pan Jezus?

To pytanie mówi o powodzie, dla którego Jezus przyszedł na ten świat. Bóg posyła swojego Syna i pragnie, by każdy człowiek osobiście odpowiedział na to co On dla nas uczynił.

Pan Jezus jest dla ludzkości, dla całego świata, lecz jeśli nie jest On Tobie bliski, to wszystko traci sens.

 

Pan dzisiaj również kieruje do nas swoje słowa: Kim jestem dla ciebie?

 

Kim jest dla mnie Chrystus?
Dla tych, którzy chcieli podążać własną drogą, istniała oferta wielu koncepcji. Jan Chrzciciel, Eliasz, Jeremiasz... Dzisiaj Chrystus dla wielu ludzi to dobry człowiek, dobroduszna postać historii, ktoś kto chodził po tej ziemi przez pewien czas lecz bezpowrotnie odszedł.

 

Kim jest dla mnie Chrystus?

Gdy Pan przemówił do naszych serc przez Ducha Świętego zrozumieliśmy, że gdy chcemy poznać prawdziwego Chrystusa musimy pozostawić nasze opinie, opinie otaczającego nas świata, który dopasowuje Jego obraz do własnego postępowania.

 

Zrozumieliśmy, żeby poznać Syna Bożego i doświadczyć z Nim osobistej relacji, człowiek musi uznać swoją grzeszność i słabość oraz poprosić, by dotknął się jego serca i zrodził go na nowo.

Człowiek musi pozostawić swoje żądania i warunki i ukorzyć się w sercu, uznać własną grzeszność i w pokorze wziąć swój krzyż, by naśladować Chrystusa

Łuk. 9:23 I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie.

 

Chrystus zaplanował, by uczniowie wyznali kim On jest w jednym z najtrudniejszych miejsc Ziemi Obiecanej, w miejscu, gdzie szatan przez wieki zwodził serca ludzi.

"Światłość świeci w ciemności, lecz ciemność jej nie przemogła"
Dzisiaj Pan działa w podobny sposób i także prowadzi nas do miejsc, w których mamy złożyć wyznanie.

 

1. WYZNANIE KIM JEST DLA NAS OSOBIŚCIE PAN JEZUS, W OBLICZU CIEMNOŚCI PROBLEMÓW I PRZECIWNOŚCI
Bóg dopuszcza trudne sytuacje w naszym życiu, w których dostrzegamy wiele ciemności i pragnie, byśmy ufając Jego ochronie i wielkiej łasce, wyznawali kim On dla nas jest.
Te sytuacje są naszą osobistą "Cezareą Filipową", miejscem, w którym otoczeni jesteśmy mrokami i ciemnością problemów.

 

Złożenie wyznania o naszej wierze w Chrystusa zawsze posiada swój koszt.

Podobnie jak wyznanie Pana Jezusa o Jego miłości i zaufaniu do Ojca. W Ew. Mat. 27:41-43 czytamy:  ...wyśmiewali się z niego i mówili: 42. Innych ratował, a siebie samego ratować nie może; jest królem izraelskim, niech teraz zstąpi z krzyża; a uwierzymy w niego. 43. Zaufał Bogu; niech On teraz go wybawi, jeśli ma w nim upodobanie...

 

Pan Jezus idąc na krzyż złożył wyznanie swojego zaufania Ojcu, że wzbudzi go z martwych. To wyznanie było wyśmiewane i drwione. 

Chrystus jednak wytrwał w duchowym boju i w ciemności duchowego boju złożył świadectwo o Jego wierze w wypełnienie się Bożych obietnic.

 

W życiu Marcina Lutra, przez którego Pan przywrócił Kościołowi zwiastowanie o wspaniałym dziele zbawienia łaski objawionym w krzyżu i zmartwychwstaniu, pojawiały się potężne, duchowe boje.
Wynikały one z potężnej konfrontacji światłości zwiastowania Dobrej Nowiny z ciemnością świata religii, trzymającego ludzi w niewoli, bez dostępu do Ewangelii.
W1521 roku, cztery lata po przybiciu 95 tez, "aby ocalić Marcina Lutra od prześladowań, Fryderyk Mądry upozorował na niego napad i jego porwanie. Marcin Luter został umieszczony na zamku w Wartburgu, gdzie spędzieś w sumie 10 miesięcy.
W tym czasie studiował język hebrajski, grecki i dokonał tłumaczenia całego Nowego Testamentu.
Jednak właśnie w tym czasie, w odosobnieniu Marcin Luter toczył jedne z największych, duchowych bojów.
Mówi się, że podobnie jak Pan Jezus na pustyni, tak w tym miejscu odosobnienia Marcin Luter musiał konfrontować moce ciemności, które uderzały w Jego umysł i serce.

Jego problemy duchowe potęgowały problemy fizyczne z układem trawienia. Wcześniej, jako zakonnik żył w oparciu o dietę klasztoru. Teraz przebywał w zamku należącym do bogatego człowieka, którego stół zastawiany był zupełnie innymi pokarmami. To wywołało poważne problemy zdrowotne Marcina Lutra...

To tutaj doświadczał potężnej, duchowej walki.
Jak napisał Marcin Luter, to tutaj przychodziło do niego wiele złych sił.

Gdy pewnego dnia poczuł, że szatan wypisuje jego grzech, Marcin Luter powiedział do szatana: "Pomyśl jeszcze, musiałeś o niektórych zapomnieć" i pojawiły się kolejne grzechy Lutra.
Gdy lista została dokończona, wtedy Marcin Luter wziął czerwony tusz, rzucił nim o ścianę i wypisał słowa:
1 Jan. 1:7 Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.

Wyznaniem Marcina Lutra w tym trudnym czasie było: Wierzę w Jezusa Chrystusa i w dzieło krzyża, na którym dokonał odkupienia za moje grzechy!

Szatan zamilkł i musiał odejść...

Bóg stawia nas w sytuacjach, w których takży my, w obliczu trudnych doświadczeń musimy zadać naszym sercom pytanie: Kim jest dla mnie Chrystus?
Wspaniałą jest świadomość, że w udzieleniu odpowiedzi, pomaga nam Duch Święty.
On wzmacnia naszą wiarę i pozwala wyznać:
W obliczu doświadczeń i przeciwności ogłaszam, że Chrystus jest Synem Bożym, moim Panem i Zbawicielem 

 

2. WYZNANIE MOCY IMIENIA JEZUS WOBEC ŚWIATA, KTÓRY NAS OTACZA

Bóg prowadzi nas do ludzi, którzy pogrążeni są w ciemności, byśmy złożyli wobec Nich wyznanie o tym kim jest dla nas Chrystus i kim może się stać w ich życiu.

Otaczający nas świat, jest jak Cezarea Filipowa, pełen siły sprzeciwiających się Bożej woli.

 

W Dziejach Apostolskich czytamy o uzdrowieniu chromego od urodzenia pod Bramą Piękną, którego owocem była możliwość złożenia przez apostołów Piotra i Jana świadectwa wielu ludziom.

Niestety, w odpowiedzi na ich słowa pojawił się głęboki sprzeciw:

Dz.Ap. 4:18 I przywoławszy ich, nakazali im, aby w ogóle nie mówili ani nie nauczali w imieniu Jezusa.

Dz.Ap. 4:19-21 Lecz Piotr i Jan odpowiedzieli im i rzekli: Czy słuszna to rzecz w obliczu Boga raczej was słuchać aniżeli Boga, sami osądźcie; 20. My bowiem nie możemy nie mówić o tym, co widzieliśmy i słyszeliśmy. 21. A oni zagrozili im ponownie i zwolnili ich, nie znajdując nic, za co by ich ukarać, a to ze względu na lud; wszyscy bowiem wysławiali Boga za to, co się stało;

Dz.Ap. 4:23-31 A gdy zostali zwolnieni, przyszli do swoich i opowiedzieli wszystko, co do nich mówili arcykapłani i starsi. 24. Ci zaś, gdy to usłyszeli, podnieśli jednomyślnie głos do Boga i rzekli: Panie, Ty, któryś stworzył niebo i ziemię, i morze, i wszystko, co w nich jest, 25. Któryś powiedział przez Ducha Świętego ustami ojca naszego Dawida, sługi twego: Czemu wzburzyły się narody, A ludy myślały o próżnych rzeczach? 26. Powstali królowie ziemscy i książęta zebrali się społem przeciw Panu i przeciw Chrystusowi jego. 27. Zgromadzili się bowiem istotnie w tym mieście przeciwko świętemu Synowi twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i plemionami izraelskimi, 28. Aby uczynić wszystko, co twoja ręka i twój wyrok przedtem ustaliły, żeby się stało. 29. A teraz, Panie, spójrz na pogróżki ich i dozwól sługom twoim, aby głosili z całą odwagą Słowo twoje, 30. Gdy Ty wyciągasz rękę, aby uzdrawiać i aby się działy znaki i cuda przez imię świętego Syna twego, Jezusa. 31. A gdy skończyli modlitwę, zatrzęsło się miejsce, na którym byli zebrani, i napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i głosili z odwagą Słowo Boże.

 

Słysząc te słowa, Piotr i Jana zebrali się "ze swoimi" (4:23) i wspólnie zawołali do Pana słowami:

29. A teraz, Panie, spójrz na pogróżki ich i dozwól sługom twoim, aby głosili z całą odwagą Słowo twoje,

 

Panie, spójrz na ciemność i rozpraw się z nią.

Wierzymy, że masz moc i autorytet, by związać moce ciemności.

Dozwól sługom twoim, aby głosili z odwagą Słowo Twoje.

Potrzebujemy Twoje łaski i mocy. Jesteśmy gotowi. ...

 

W odpowiedzi na zwiastowanie Słowa Bożego, pragniemy się modlić o nasze życie.

 

Nasza modlitwa...

 

- O świadomość duchowego znaczenia naszego wyznania mocy imienia Jezus

 

- Pozwalanie Panu, by prowadził nas do miejsc przez Niego wyznaczonych, w których wyznamy kim On jest dla każdego z nas

 

- Ogłaszanie mocy imienia Jezus w najtrudniejszych chwilach naszego życia z wiarą w Boże zwycięstwo nad ciemnością

 

- Zwiastowanie mocy imienia Jezus ludziom, do których Pana nas posyła, w świadomości ochrony krwi

Chrystusowej

 

Oprac. Piotr Ożana

 

 

 

 

 

Koinonia - Drugi Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów, ul. Przemysłowa 48a, Poznań  |  e-mail: kontakt@koinonia.pl  |  © 2013